Kotlecik to nie wszystko, czyli jak nakarmić najmłodszych w restauracji?

Znad patelni   29.06.2018

Dobrze ułożone menu dziecięce wzbudzi entuzjazm nie tylko maluchów, lecz także ich rodziców. Jak je zbudować?

Kiedyś do restauracji chodziły z rodzicami tylko od święta, dziś zabierane są nawet kilka razy w miesiącu. Dla wygody, celebracji ważnych chwil czy po prostu by cała rodzina mogła wspólnie spędzić czas. Dzieci w restauracji to wymagający goście – szybko się nudzą i często grymaszą, warto mieć na uwadze ich potrzeby. Przygotowanie menu dziecięcego ma duże znaczenie wizerunkowe. Gdy cała rodzina wybiera się do restauracji, to lokal wybierany jest głównie pod kątem najmłodszych, a im bardziej zadowoleni wyjdą, tym chętniej ich rodzice wrócą do sprawdzonego, bezpiecznego pod względem kulinarnym miejsca. Co zatem zaproponować najmłodszym?

Zaskocz, ale nie przestrasz

Najbezpieczniejsze pozycje to te, które bez zastanowienia wymieni każdy rodzic – jeśli nie mamy doświadczenia w karmieniu dzieci, warto zrobić wywiad wśród znajomych. Panierowany kotlet z kurczaka z mizerią, zupa pomidorowa z literkowym makaronem, naleśniki z twarożkiem – te dania chętnie zje większość maluchów. Nie należy jednak popadać w rutynę i z automatu proponować najmłodszym tego samego, co wszystkie restauracje. Rozwój polskiej kultury kulinarnej ma wpływ także na maluchy – otwarci na nowe smaki rodzice w tym duchu starają się wychować swoje dzieci. Ponadto wielu rodziców bierze pod uwagę aktualne zalecenia dietetyków i eliminuje z diety dzieci cukier, białą mąkę czy nadmiar tłuszczu. Dlatego warto zastanowić się nad takim urozmaiceniem menu, które pozytywnie zaskoczy rodziców i nie przestraszy dzieci. Jak to zrobić?

Odkrywaj nieznane

Menu dziecięce z pewnością warto dopasować do ogólnego profilu lokalu – nie wszędzie będą pasować kopytka i kotlecik z kurczaka. Każda kuchnia świata ma w zanadrzu delikatne i łatwe w odbiorze potrawy, które powinny posmakować najmłodszym. Azjatyckie placuszki z bananami czy słodka kukurydziana zupa rodem z Meksyku przekonają do siebie nawet niejadków i nie będą zgrzytem w karcie, a rozwiną młode podniebienia. Kolejną ważną kwestią jest jakość produktów. Nawet frytki, ulubione danie większości dzieciaków, można przecież przygotować z dbałością o szczegół – niech będą z batata, usmażone w dobrej jakości tłuszczu, np. Maestro Sol od Kruszwicy i podane z dobrej jakości sosem. Rodzice z pewnością to docenią! Pozycji nie musi być dużo, ale niech będą przemyślane.

Zobacz też:

Tajski naleśnik z bananami i mlekiem skondensowanym

Karm wyobraźnię

Ponieważ dzieci jedzą najpierw oczami, można pobawić się prezencją potraw. Najlepiej sprawdzą się proste rozwiązania – warzywne buźki, naleśnikowe zwierzątka czy makarony o zabawnych kształtach z pewnością wzbudzą dziecięcy zachwyt. Z kolei kolorowa zastawa, słomki do napojów albo drobny prezent nie obciążą bardzo restauracyjnego budżetu, a sprawią, że maluchy zapamiętają wizytę i nie będą mogły doczekać się powrotu.

Stwórz przestrzeń do zabawy

Oprócz samego menu, warto zadbać o szczegóły, które mogą ułatwić rodzinie spędzony w restauracji czas. Wystarczy komplet kredek i papier albo kilka kolorowych książeczek, żeby maluchy zajęły się sobą, zamiast nudzić przy stole. Oddzielne papierowe menu z pozycjami dla dzieci samo w sobie może być kolorowanką, krzyżówką czy rebusem, a zanim skończy zabazgrane ze wszystkich stron, napełnić dzieci dumą płynącą z samodzielnie podjętej decyzji.

Doskonałym rozwiązaniem jest wprowadzenie opiekunki do dzieci, która kreatywnie i aktywnie zaaranżuje czas najmłodszych, jednocześnie dając rodzicom możliwość spokojnego cieszenia się chwilami w restauracji. Koncept sprawdzi się szczególnie w okolicach centrów handlowych, do których rodziny udają się na – często męczące – zakupy zwieńczone obiadem. Restauracyjna niania to spora inwestycja, jednak z pewnością goście – zarówno dorośli, jak i dzieci – docenią ją i chętniej wrócą do nas ponownie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Skomentuj i podziel się swoją opinią!

Na naszej stronie używamy różnych technologii do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie i w internecie. Do tego celu możemy zbierać Twoje IP lub inne dane osobowe, które nam podasz.
Administratorem danych osobowych jest ZT „Kruszwica” S.A. z siedzibą w Kruszwicy, przy ul. Niepodległości 42, NIP: 556-08-00-678. Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec przetwarzania. Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych. Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.