atom/ico/search
MENU 37D02AA3-0720-4E75-AED1-51AEE680D3D0 Created with sketchtool.
ZAMKNIJ 375D118D-84FF-48D0-BD30-194B2F6BE727 Created with sketchtool.
Portal gastronomiczny > Żywienie zbiorowe dzieci w szkołach – najważniejsze zmiany w 2026 roku

Żywienie zbiorowe dzieci w szkołach – najważniejsze zmiany w 2026 roku

„To, co jedzą dziś, da efekty jutro” – dlatego żywienie dzieci w Polsce jest ściśle regulowane przepisami prawa. Co więcej, w tym roku wejdą kolejne wytyczne, z którymi dostawcy żywności do szkół i przedszkoli powinni obowiązkowo się zapoznać. Czy dzieci nadal będą jadły mięso? Czy do placówek edukacyjnych będzie wdrażana dieta wegańska? Co przepisy będą eliminować, a na co będzie kładziony szczególnie duży nacisk? I kto finalnie może dostarczać żywność do szkół i przedszkoli? 

Zasady żywienia dzieci w szkołach i przedszkolach podlegają restrykcyjnym przepisom. Te są podyktowane nowym rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach (Dz.U. 2026 poz. 197) oraz ustawą Prawa Oświatowego. Dzieje się tak ponieważ żywienie dzieci stanowi ogromną odpowiedzialność –  w końcu jakość i zasady żywienia znajdują odzwierciedlenie w ich fizycznej oraz psychicznej formie (czyli mniejszej ilości zachorowań i większej odporności). Nie jest to wyłącznie kwestia żywienia dzieci – to element krajowej polityki zdrowotnej. 

Nie dziwi fakt, że wspomniane przepisy są coraz bardziej zaostrzane. A w 2026 roku wchodzą kolejne zmiany, których celem jest zapewnić wszystkim dzieciom bezpieczeństwo, zdrowie i jakość niezależnie od placówki, do której uczęszczają. Jak wygląda żywienie dzieci i jakie zmiany niebawem wejdą w życie? Czego dotyczyć będą te najważniejsze? 

Nowe zasady żywienia w szkołach – więcej sezonowych produktów 

Mimo, że to „nauka jest inwestycją, która się zwraca”, nie można pomijać roli posiłków w szkolnictwie. Te bowiem nie tylko pokrywają określony procent zapotrzebowania u dzieci na białko, węglowodany oraz witaminy, ale również muszą spełniać kryteria zgodności systemu HACCP oraz przechodzić pozytywnie kontrolę jakości surowców i przechowania. Duży nacisk jest wywierany także na różnorodność posiłków: każdy musi składać się z warzyw, owoców, mięsa (a konkretnie drobiu, ryb oraz nabiału). Nowe przepisy pozwolą również na dostosowanie porcji posiłków do wieku dziecka, co ma ograniczyć marnowanie żywności. Zaostrzyły się także wymogi dotyczące szkolnych sklepików, które obecnie mogą oferować wyłącznie produkty spełniające surowe normy (m.in. określające dopuszczalną ilość zawartości cukru). A przynajmniej tak było do tej pory. Co się niebawem zmieni? 

Przede wszystkim zmieni się udział wegańskiej diety w szkolnych posiłkach. Najnowsze rozporządzenie chce zwiększyć ilość roślinnych alternatyw przy jednoczesnej redukcji spożycia mięsa. I tak od 1 września 2026 roku przynajmniej raz w tygodniu na szkolnej stołówce będzie obowiązywał w pełni roślinny obiad (w którym rolę źródła białka przejmą warzywa strączkowe). To dobra wiadomość dla lokalnych hodowców bo kuchnia wegańska pozostawia szerokie pole do popisu mając na uwadze mnogość rodzimych upraw. A jak wegańskie dania dla dzieci w szkołach, to dobrym pomysłem wydaje się być krem z polskich pomidorów (z makaronem lub ryżem na warzywnym wywarze), krupnik warzywny, krem z dyni (lub słodkiej marchewki) czy też zupa jarzynowa z ziemniakami.  

Więcej warzyw to mniej mięsa, bo wspomniane rozporządzenie zakłada redukcję jego spożycia (a dokładnie do dwóch dni w tygodniu). ​​Tygodniowy jadłospis w szkołach i przedszkolach będzie musiał  obejmować co najmniej jeden obiad w pełni roślinny na bazie roślin strączkowych, dwa posiłki mięsne oraz jeden posiłek rybny. Pozostały jeden posiłek w tygodniu będzie elastyczny (roślinny, mączny lub również rybny). Dodatkowo, na pozostałe dni, gdy serwowane są dania mięsne lub rybne, placówki będą miały obowiązek zapewnić alternatywę roślinną dla uczniów, którzy nie spożywają produktów odzwierzęcych.​ ​Co wbrew pozorom wcale nie ogranicza pola do działania firmom przyrządzającym szkolne posiłki. Spaghetti z sosem pomidorowym, kotlety z ciecierzycy (lub soczewicy z surówką i ziemniakami), warzywne curry z ryżem lub leczo warzywne z fasolą to propozycje zdrowe, lekkostrawne a dzięki dużej ilości błonnika i białka – bardzo sycące w roli głównego dania.

Wegańskie śniadania w zbiorowym żywieniu dzieci – pole dla wyobraźni szefów kuchni 

„Słodkie” nie musi oznaczać „niezdrowe” pod warunkiem, że śniadania oraz desery serwowane w szkołach spełniają zasady narzucone przez Instytut Żywności i Żywienia. A na liście tych zasad znajduje się m.in. brak dodanego cukru (w ostateczności jego minimalna ilość), obecność zdrowych tłuszczy (np. orzechów pod warunkiem, że są wykluczone w porcjach dla dzieci posiadających alergię pokarmową) oraz dodatek owoców. ​​Nowe przepisy wprowadzają również konkretny limit cukru w napojach przygotowywanych na miejscu – maksymalnie 5g na 250 ml, w porównaniu do poprzednich 10g. Woda będzie traktowana jako napój pierwszego wyboru.​ ​ 

Pozostając w temacie rekomendowanych, wegańskich posiłków idealną propozycją na śniadanie będzie owsianka (obowiązkowo na bazie napoju roślinnego), sezonowe owoce (borówki, truskawki, morele lub brzoskwinie) oraz siemię lniane (jako źródło białka). Tym sposobem dzieci otrzymują posiłek bogaty w błonnik, witaminy i omega-3. Podobnie jak kanapki z chleba razowego i pasty (z ciecierzycy lub fasoli). Niech nie zabraknie również warzyw (plaster pomidora, plasterki ogórków) aby tego typu śniadanie było źródłem białka i żelaza. Doskonałym pomysłem będzie również jaglanka (z jabłkiem, cynamonem i ewentualną odrobiną pasty daktylowej dla dosłodzenia) lub jajecznica z tofu. 

Deser z zasady nie musi być żywieniową katastrofą pod warunkiem, że będzie bazował na zdrowych i naturalnych składnikach. A mus z owoców jest tego najlepszym przykładem. Podobnie zresztą jak pudding chia z dodatkiem świeżych owoców na bazie roślinnego napoju, za to będący źródłem białka i zdrowych tłuszczy, oraz ciasto marchewkowe (słodzone daktylami) lub pieczone jabłka (dosładzane rodzynkami i szczyptą cynamonu). Powyższe propozycje są najlepszym przykładem na to, że wegańska dieta nie musi dzieciom niczego odbierać, za to może dostarczyć wiele cennych wartości odżywczych tak bardzo im niezbędnych w prawidłowym funkcjonowaniu.

Mięso w obiadach szkolnych – przyrządzisz je rzadziej za to lepszej jakości 

Największą odczuwalną zmianą, względem wcześniejszych lat, jest redukcja mięsnych posiłków: będą   one serwowane jedynie dwa razy w tygodniu. Kolejną będzie ryba – tą szkoły będą miały w obowiązku podawać dzieciom na pewno jeden dzień w tygodniu. A w pozostałe dni? Każda placówka będzie miała obowiązek zapewnić dzieciom wegański obiad jednak zbilansowany w taki sposób, aby dostarczał on ilości białka jasno określonej w rozporządzeniu. ​​Rozporządzenie doprecyzowuje, że obiad jednodaniowy powinien pokrywać około 20%, a dwudaniowy około 30% całkowitego dziennego zapotrzebowania energetycznego dziecka. Ponadto, zupy powinny być przygotowywane na wywarach warzywnych co najmniej dwa razy w tygodniu.​ ​Zmiany w zbiorowym żywieniu dzieci w szkołach i przedszkolach są dość duże i po praz pierwszy tak mocno skoncentrowane na bezmięsnych posiłkach, które w ubiegłych latach były prawdziwą rzadkością.​​ 

Wytyczne dotyczą jednak nie tylko samej ilości mięsa, ale również metod jego przygotowania. Jak nietrudno się domyślić, ma dominować mięso duszone, pieczone lub gotowane. ​W kontekście obróbki termicznej, nowe wytyczne koncentrują się na promowaniu zdrowszych metod, takich jak duszenie, pieczenie czy gotowanie. Oznacza to, że potrawy smażone, ze względu na zazwyczaj wyższą zawartość tłuszczu, będą pojawiać się w codziennej szkolnej diecie znacznie rzadziej, ustępując miejsca lżejszym i bardziej odżywczym alternatywom​​     ​. Dlatego jak kurczak to pieczony z surówką i kaszą. A jak indyk to duszony w warzywach (cukinii, marchewce, pomidorach) z brązowym ryżem i sałatką. Doskonałą propozycją będą również pulpeciki z indyka duszone na parze (ziemniaki i buraczki dopełnią ich smaku) bo gulasz wołowy mile widziany, ale zdecydowanie rzadziej ze względu na fakt, że to czerwone mięso. 

Ta rewolucja nasuwa z pewnością pytanie: dlaczego ogranicza się dzieciom mięso w diecie? Jest to podyktowane trzema czynnikami. Po pierwsze: element polityki ochrony środowiska. Produkcja mięsa generuje ogromne zużycie m.in. energii elektrycznej oraz wody. Po drugie: względów etycznych. A po trzecie, ograniczanie mięsa ma realny wpływ na spadek otyłości wśród dzieci oraz chorób metabolicznych. Częste spożywanie mięsa to większa kaloryczność posiłków i nadmiar tłuszczy nasyconych, a co za tym idzie, niezdrowy przyrost masy ciała a nawet insulinooporność.

Zmiany w zbiorowym żywieniu dzieci w szkołach w 2026 roku – kto na tym zyska? 

​​Analizując powyższe zmiany wniosek jest jeden: wszyscy będą mieć powody do radości. Dzieci będą żywione lepiej, (co przełoży się na ich lepsze samopoczucie), rodzice będą mieć spokojną głowę (w końcu zdrowie ich dzieci jest dla nich priorytetem), lokalni hodowcy oraz dostawcy będą notować większą ilość zamówień, a osoby odpowiedzialne za przyrządzanie posiłków w szkołach i przedszkolach (lub zewnętrzne firmy odpowiedzialne za ich dostarczanie) będą przyrządzać posiłki łatwiej oraz szybciej według jasno określonych zasad. Mięso jest bardziej wymagające w przechowywaniu, generuje większe straty (jeżeli nie zostanie spożyte na czas), wyższe koszty zakupu i wymaga dłuższej obróbki termicznej. Z kolei warzywa i owoce, zwłaszcza w sezonie, zapewniają niższy foodcost posiłków, są łatwiejsze do przechowywania, lepiej wpisują się w trend zero waste (z resztek warzyw i owoców lub bardzo dojrzałych sztuk nadal można przyrządzić coś smacznego np. chlebek z bananów lub chipsy ze skórek) i nie mają aż tak negatywnych skutków dla zdrowia, jak mięso jedzone w nadmiarze. I na koniec dnia: wegańska dieta otwiera cały szereg możliwości przed szefami szkolnej kuchni oraz dostawcami (którzy są wyłaniani w drodze przetargów publicznych). A więc w końcu będzie można popuścić wodze wyobraźni wychodząc z utartych, dominujących w poprzednich latach, schematów. ​​Warto dodać, że Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEŻ) oferuje wsparcie i kontakt dla realizatorów żywienia zbiorowego w przedszkolach i szkołach, co ułatwi im wdrożenie nowych wytycznych.​​​ 

Wyszukaj

Facebook

Newsletter

Nie masz konta? Zarejestruj się
Skontaktuj się z naszym przedstawicielem i sprawdź najnowszą ofertę!

Skontaktuj się z naszym przedstawicielem i sprawdź najnowszą ofertę!

Kontakty dla kucharzy:

Telesales HoReCa 22 463 96 44

Region Północny:
Tomasz Gołębiowski 602 796 729

Region Centralny:
Mirosław Balcerzak 606 802 966

Region Południowy:
Katarzyna Żyła 692 459 048

Kontakty dla cukierników:

Telesales cukiernictwo 699 821 714

Zwiń