atom/ico/search
MENU 37D02AA3-0720-4E75-AED1-51AEE680D3D0 Created with sketchtool.
ZAMKNIJ 375D118D-84FF-48D0-BD30-194B2F6BE727 Created with sketchtool.
Strona główna > I co z tym dorszem? Nadmorska gastronomia w obliczu wyzwania

I co z tym dorszem? Nadmorska gastronomia w obliczu wyzwania

Spadający poziom natlenienia, a zarazem wzrost temperatury wód sprawiły, że Bałtyk przestał być miejscem przyjaznym populacji dorsza. Ryba, która dawniej licznie zamieszkiwała głębiny polskiego morza, dzisiaj występuje w nim coraz rzadziej. Ponadto jej połów jest zabroniony, a za złamanie zakazu grożą wysokie grzywny. Co to oznacza dla nadmorskich restauratorów? I – przede wszystkim – co to oznacza dla dorsza?

Pożądany przez urlopowiczów dorsz bałtycki, o którego regularnie pytają w nadmorskich smażalniach, to drapieżna ryba z rodziny dorszowatych, będąca podgatunkiem dorsza atlantyckiego i żyjąca nawet do kilkunastu lat. Niestety – obecnie połów dorsza bałtyckiego jest zakazany, a gatunkowi grozi wymarcie. Na szczęście zostały podjęte działania w celu ochrony jego populacji, a przyszłość tej pysznej ryby nie musi się jawić wyłącznie w ciemnych barwach. Będzie to jednak wymagało dużo pracy i szukania kompromisów – również od właścicieli nadmorskich restauracji i smażalni.

Krytycznie niska populacja

Popyt na dorsza nie słabnie, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, kiedy spragnieni delikatnego, białego mięsa tej ryby turyści tłumnie przybywają do nadmorskich miejscowości na wczasy. Problem z dostępnością bałtyckiego dorsza jest jednak coraz większy. W związku z tegorocznym unijnym rozporządzeniem, połów został zabroniony, co ma na celu ochronę malejącej populacji tej ryby, której liczba jest obecnie krytycznie niska. O tej decyzji oficjalnie poinformowało Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Dorsz bałtycki, którego początek okresu tarła przypada już na maj, jest bezwzględnie chroniony aż do końca roku. Jak to jednak pogodzić z nastrojami konsumenckimi i przekonaniem, że najlepsza ryba to ta świeżo wyłowiona z morza – zwłaszcza, że w Polsce dorsz należy do niekwestionowanych liderów wśród ryb wybieranych z menu smażalni?

Jak pogodzić zakazy połowu z odpowiedzią na potrzeby konsumentów?

Nie ma pewności, kiedy ustabilizuje się stan populacji bałtyckiego dorsza. Co więcej, sytuacja innych ryb morskich również jest niepewna, dlatego budowanie świadomości konsumenckiej staje się coraz ważniejsze. Nie chodzi zatem tylko o to, aby posiadać w swoim menu alternatywę dla dorsza bałtyckiego. Bardzo ważne jest edukowanie swoich klientów, którzy często mogą się zdziwić odnotowując brak świeżego dorsza w karcie, bo “przecież w tej knajpie obok to mają świeżego, prosto z kutra, wczoraj jedliśmy!”. Należy wprost mówić o tym, z czego wynika niedostępność dorsza bałtyckiego i dopiero następnie zaproponować alternatywę.

Dlaczego tak ważne jest wybieranie ryb certyfikowanych?

Przy wyborze ryb najważniejsze są 2 certyfikaty – MSC (dla ryb dziko żyjących) oraz ASC (dla ryb hodowlanych). Świadomy, odpowiedzialny wybór nie tylko ryb, lecz także owoców morza wpływa na środowisko morskie oraz cały ekosystem. Ryby i owoce morza, które pochodzą ze zrównoważonych połowów, nie stanowią zagrożenia dla przetrwania gatunków. Takie połowy są zgodne z obowiązującymi normami. Ponadto hodowla poławianych w ten sposób gatunków nie ma negatywnego wpływu na środowisko czy też różnorodność biologiczną oceanów i mórz.

Wybierając certyfikowane ryby wspieramy nie tylko populację dorsza bałtyckiego, lecz także inne gatunki. Jest to cegiełka, którą restauratorzy powinni dołożyć do dbania o naszą planetę. Odpowiedzialne podejście i edukowanie klientów zaowocuje ich przywiązaniem i zaufaniem!

Zobacz też:

Jak wybierać ryby i owoce morza? Rozmowa z Agatą Dajczak z MOWI Poland

Jak wysmażyć sukces, czyli kilka porad dla właścicieli sezonowych smażalni

Wyszukaj

Facebook

Newsletter

Nie masz konta? Zarejestruj się