Dlaczego zimą sukces restauracji to dania smażone i pieczone?
„Ciepłe jedzenie ma w sobie obietnicę spokoju”. Dlatego im niższa temperatura za oknem, tym bardziej rośnie apetyt na potrawy tłuste, kaloryczne i aromatyczne. Co konkretnie zachęca Twoich gości do takich kulinarnych wyborów i dlaczego to dania smażone i pieczone niosą ze sobą największą „obietnicę spokoju”? Warto zrozumieć mechanizm działania tych potrzeb aby stworzyć menu, które pozwoli Ci na efektywne zarządzanie zakupami, a finalnie przełoży się na sukces finansowy Twojej restauracji.
O ile dziś jedzenie bywa dla nas doświadczeniem a kuchnia typu fusion wyniosła gotowanie do rangi sztuki, o tyle dawniej rolą jedzenia było przede wszystkim zaspokoić głód. Zimą korzystano wyłącznie z tych produktów, które wcześniej udało się zakonserwować lub które dawały możliwość przechowywania przez długi czas. Zimowa kuchnia opierała się na mięsach (peklowanych, wędzonych lub suszonych), tłuszczach (będących cennym źródłem energii) oraz warzywach (marchew, ziemniaki, buraki, cebula, czosnek, kiszona kapusta).
Dziś zmieniło się wszystko z wyjątkiem działania ludzkiego instynktu. Bo ten wciąż nas popycha do tych samych, pierwotnych decyzji. Więc kiedy za oknem temperatura spada, organizm poszukuje przede wszystkim rozgrzewającego i sycącego posiłku. To m.in. dlatego tłuste potrawy cieszą się w restauracjach największym uznaniem. To zjawisko jest trwale wpisane w naszą naturę, dlatego warto je wykorzystać.
„Comfort food” – fundament Twojego zimowego menu
„To jedzenie, które smakuje jak czyjaś troska” mawiał Anthony Bourdain. I nie są to słowa na wyrost mając na uwadze właściwości potraw określanych mianem comfort food: sycące, rozgrzewające a także kojące. Ciepły posiłek podnosi temperaturę ciała zmniejszając napięcie mięśni. Zjedzeniu ciepłej pieczeni, zupy, kotletów czy zapiekanki w ciemny, zimowy dzień towarzyszą te same odczucia i sygnały płynące dla układu nerwowego, co np. podczas ciepłej kąpieli.
Temperatura jest kluczowa, ale nie bez znaczenia pozostaje również tekstura dania. Bo ciepły rosół czy też zupa cebulowa przyjemnie rozgrzeją od środka, ale to pieczone lub smażone posiłki wyróżnia aromat i chrupkość. Ta ostatnia jest utożsamiana z obietnicą sytości (dużo tłuszczu, zatem dużo kalorii), wyrafinowania (wymaga precyzji i umiejętnośći ) oraz satysfakcji z jedzenia (im bardziej chrupiące potrawy, tym silniejsą odbierane przez mózg jako smaczniejsze). Dlatego im szybciej Twoje menu zacznie nosić znamiona kuchni, która karmi, rozgrzewa i uwodzi aromatem, tym większa szansa na to, że mimo zimowej aury zapełnisz swoją restaurację po brzegi.
Menu zimowe – smażone potrawy jako obowiązkowa pozycja
Smażenie to sztuka chwili – mawiają szefowie kuchni. Tu sekundy dzielą kulinarną porażkę od prawdziwego sukcesu. Ale smażone potrawy są cenione zimą również z innego powodu: tłuszcz jest nośnikiem smaku oraz wyjątkowo intensywnego aromatu. Kiedy ludzkie zmysły wydają się być uśpione zimową porą, silny aromat jawi się jako wyjątkowo atrakcyjny zaostrzając nasz apetyt. Dlatego jak kusić swoich gości to złociście wysmażononym kotletem schabowym, plackami ziemniaczanymi (z tłustą, kremową śmietaną), puszystymi racuchami czy też krokietami. A jeżeli chcesz aby Twoje menu nosiło międzynarodowe znamiona, to uwzględnij w swojej karcie dań schnitzel (cielęcy lub wieprzowy), fish and chips lub fried chicken (w złocistej panierce). Dla gości, którzy unikają mięsa, zaplanuj kotlety jajeczne, kotlety grzybowe, placki z cukinii lub kalafiora w wysokokalorycznej panierce. A słodkie (i z pewnością ciepłe) emocje wzbudzą faworki, smażone jabłka w cieście lub pączki. Z biologicznego punktu widzenia to potrawy, po których czujemy spokój. A z hedonistycznego punktu widzenia to potrawy, które zawsze wprawiają w doskonały nastrój. Wszystko przemawia za ich wyborem.
Pieczone potrawy – nie może ich zabraknąć
To kuchnia dla ciała, nie dla oczu. Celem pieczonych potraw było żywienie na bazie dostępnych surowców. I mimo, że wiele produktów jest dziś uprawianych poza sezonem, to kuchnia sezonowa zgodna z naszym naturalnym rytmem jest tą najbardziej poszukiwaną. Pieczeń (wieprzowa lub wołowa), zapiekanki ziemniaczane, kluski zapiekane z serem czy też gołąbki to propozycje zgodne nie tylko z naszą kulinarną tradycją ale przede wszystkim z naszą szerokością geograficzną, a co za tym idzie, na bazie produktów, które dawniej były dostępne zimą. Zwłaszcza, że od potraw w stylu slow food, a więc sezonowych z lokalnych produktów, nie ma już odwrotu a świadomość Twoich klientów na tym polu z każdym rokiem jedynie rośnie.
Z wegetariańskich wersji warto uwzględnić pieczoną marchew z przyprawami, kalafiora pieczonego z serem, zapiekankę warzywną (z beszamelowym sosem na bazie past warzywnych Wawrzyniec PRO) czy bakłażana z pomidorami (i mozzarellą). Twoje menu wyróżnią na tle konkurencji również pierogi z pieca, pasztety warzywne, gnocchi zapiekane z sosem czy crumble owocowe. A jak zima to obowiązkowo ciepła szarlotka lub pieczone jabłka w cynamonie i miodzie, czyli już nie tylko posiłek ale słodka nagroda.
„Pieczone potrawy nie krzyczą, one otulają”. Dlatego zimą cieszą się wyjątkowo sporym zainteresowaniem. W przeciwieństwie do tych smażonych zawierają mniej tłuszczu, ich smak jest głębszy i lepiej wydobyty, aromat jest mniej agresywny a sama metoda przyrządzania niesie ze sobą mniejsze ryzyko (smażone potrawy łatwiej przypalić). Pieczone dania są odpowiedzią na oczekiwania tych gości, którzy poszukują sycącego, ale łagodniejszego i bardziej soczystego jedzenia. Stanowi ono doskonałe uzupełnienie dla smażonych potraw w duchu comfort food w Twoim zimowym menu.
Co możesz zyskać zimą na sycącej i kalorycznej kuchni w Twojej restauracji?
Przede wszystkim uwagę i zaufanie Twoich klientów. Bo comfort food to kuchnia będąca obietnicą otulenia ciała i spokoju układu nerwowego. To potrawy odwołujące się do naszych pierwotnych potrzeb, jakie mimo rozwoju cywilizacji, nadal są żywe. Kiedy za oknem zima, Twoi klienci muszą mieć pewność, że w Twojej restauracji zjedzą smaczne, pożywne i wysokoenergetyczne dania, które ich rozgrzeją i pomogą zaspokoić głód na kolejne godziny.
Dla Twojej restauracji oznacza to koncentrowanie się na mięsie i warzywach od lokalnych dostawców (a zatem duża dostępność, łatwiejsze planowanie zakupów i atrakcyjne ceny co pozwoli na efektywne zarządzanie kosztami), prostych technikach przyrządzania potraw (pieczenie, smażenie, zapiekanie) oraz mniejszym marnowaniu produktów (pieczone i smażone potrawy mają dłuższy termin do ponownego wykorzystania). Dodatkowym atutem jest charakter kuchni comfort food: większość to dania jednogarnkowe, a te są mniej problematyczne w przypadku notowania spadku ruchu oraz łatwiejsze w przechowaniu. Inwestycja w zimowe menu oparte na pieczonych, smażonych i bardziej kalorycznych daniach to strategiczny krok. To również smak, który nigdy nie zawiedzie bo jest sentymentalna podróżą do rodzinnego domu. Na smak, który może być realnym sukcesem finansowym Twojej firmy.