atom/ico/search
MENU 37D02AA3-0720-4E75-AED1-51AEE680D3D0 Created with sketchtool.
ZAMKNIJ 375D118D-84FF-48D0-BD30-194B2F6BE727 Created with sketchtool.
Portal gastronomiczny > Case study z kuchni. Jedno danie. Jeden problem. Jedno rozwiązanie.

Case study z kuchni. Jedno danie. Jeden problem. Jedno rozwiązanie.

Był taki wieczór, kiedy kuchnia pracowała jak dobrze naoliwiona maszyna. Serwis
szedł równo, kelnerzy byli szybsi niż plotki na zapleczu, a goście jedli tak, jakby ktoś
im wcześniej powiedział, że jutro restauracja zamyka się na zawsze.
Jedno z dań wieczoru, tatar z polędwicy wołowej.

Klasyka. Mięso krojone nożem, żółtko confit, odrobina musztardy Dijon, szalotka,
kapary, kilka rzeczy, które mają sens, a nie katalog dodatków z hurtowni
gastronomicznej. Danie proste, ale tylko w teorii. Bo tatar to trochę jak rozmowa z bardzo inteligentnym człowiekiem, jeśli przesadzisz z dodatkami, zaczyna być męcząco.

I właśnie wtedy pojawił się problem.

Do kuchni wchodzi kelner z miną człowieka, który niesie wiadomość z pogranicza
dyplomacji i katastrofy.
– Szefie… gość pyta, czy można zrobić tatara bez surowego mięsa.
Zapadła cisza.
Kucharze spojrzeli na mnie tak, jakby ktoś właśnie zaproponował zupę cebulową bez cebuli.
– Jak to bez surowego mięsa? – zapytałem.
Kelner wzruszył ramionami.
Pan bardzo chce tatara, ale nie je surowych rzeczy.
To jest moment, w którym w kuchni pojawiają się dwa odruchy.
Pierwszy – śmiech.
Drugi – irytacja.

Bo przecież to trochę tak, jak zamówić espresso i poprosić, żeby było herbatą.
Ale w gastronomii jest jedna zasada, której nauczyłem się dawno temu,

Gość nie przychodzi na egzamin z gastronomii. On przychodzi zjeść kolację.
Więc zamiast dyskutować z filozofią gościa, pomyślałem chwilę.

Jeśli ktoś chce tatara, to tak naprawdę chce trzy rzeczy: strukturę, świeżość i smak
mięsa. Surowość jest tylko jedną z dróg do tego efektu.

Wziąłem kawałek polędwicy.
Pokroiłem ją jak do tatara.
Potem bardzo szybko wrzuciłem mięso na suchą, gorącą patelnię. Dosłownie 10–15 sekund. Tylko tyle, żeby z zewnątrz pojawiła się reakcja Maillarda, a środek pozostał prawie surowy. Zdjąłem mięso, schłodziłem przez chwilę na zimnej blasze i dopiero wtedy doprawiłem jak klasyczny tatar.

Efekt? Mięso miało aromat lekkiego grillowania, ale strukturę i świeżość tatara.
Danie poszło na salę.

Po kilku minutach kelner wraca.
– Szefie… pan pyta, dlaczego wcześniej nikt mu tak tatara nie zrobił.
Odpowiedziałem, bo wcześniej pewnie pytał w restauracjach, a nie w kuchni.

Ta historia nauczyła mnie jednej rzeczy. W gastronomii bardzo łatwo jest bronić zasad. Jeszcze łatwiej mówić: „tego się nie da”. Tylko, że kuchnia nie powstała z zasad. Kuchnia powstała z problemów, które ktoś kiedyś postanowił rozwiązać.
A najlepsze pomysły często zaczynają się od zdania, które na początku brzmi
absurdalnie.

Na przykład – „Poproszę tatara. Ale bez surowego mięsa.”

Wyszukaj

Facebook

Newsletter

Nie masz konta? Zarejestruj się
Skontaktuj się z naszym przedstawicielem i sprawdź najnowszą ofertę!

Skontaktuj się z naszym przedstawicielem i sprawdź najnowszą ofertę!

Kontakty dla kucharzy:

Telesales HoReCa 22 463 96 44

Region Północny:
Tomasz Gołębiowski 602 796 729

Region Centralny:
Mirosław Balcerzak 606 802 966

Region Południowy:
Katarzyna Żyła 692 459 048

Kontakty dla cukierników:

Telesales cukiernictwo 699 821 714

Zwiń